Najnowsze wpisy


Ja pierdziele
12 grudnia 2018, 00:46

Dlaczego my kobiety jesteśmy tak głupie ?
Może nie wszystkie , ale ja ...
Głupia , naiwna ... te dwa banalne słowa. Czy może serio tak to na mnie wpłynęło , że chodzi o coś innego ?

Ale dlaczego nie potrafię sobie czegoś powiedzieć i się tego trzymać. Dlaczego jeśli chodzi o niego jestem taka słaba ? Co on w sobie ma ? Że ja aż tak sobie nie radzę z tym brakiem Jego ... Dlaczego nie potrafię zrozumieć , że jeśli się nie odzywa , że jesli postąpił właśnie w taki sposób , to nie chce ... nie chce mnie w swoim życiu , nie chce kontaktu ... ale czy tak naprawdę jest ? Czy to może coś innego o tym zadecydowało ? Kurwa , zaufałam i uwierzylam w Jego słowa. W Niego. Dlatego jest mi tak ciężko. Trzeba przyznać , że nie przeżywałam niczego aż tak , cokolwiek się nie działo , zawsze jakoś inaczej się odbywało , problemy ... cokolwiek. Rozwiązało się , czy też jakoś z pewnymi rzeczami godziło . A tu ... poległam. Bo chodzi o kogoś . Kogoś do kogo się coś poczuło , kogoś kto Ci odpowiadał , kogoś kto znaczy dla Ciebie coś ... nadal...

Cholera , moje pragnienie Jego osoby nie wygasa. Nie umiem sobie totalnie nic ułożyć . Poradzić sobie z brakiem Jego. Fuck no !

Wszystko jest popierdolone. Chciałabym żeby było łatwiej. Naprawdę. Użyć jakiejś kuwa magii i wszystko zmienić . I zacząć w tym miejscu , w tym czasie ... życie od nowa ... zacząć żyć ...

Dobranoc. Tęsknię ...

No way ...
11 grudnia 2018, 15:14

Nie udaje mi się to. Totalna klapa... Tęsknię. Myślę.

Gdyby móc cofnąć czas i jeszcze raz to wszystko przeżyć ...

O wiele więcej ...
06 grudnia 2018, 23:32

Jest jedna rzecz której jestem pewna.
Nie wybacze sobie ... jeśli się nie spotkam z Nim.
Bez względu na to co się stało. Bez względu na to jaki jest powód. Niewiem kiedy , niewiem jak ... niewiem gdzie ... Ale chce , bardzo chce , pragnę się spotkać... choćby na 30 min. Wystarczy. Ale wiem , czuje że muszę. Cały czas coś mi mówi , że muszę...


PS. Tęsknota nie maleje ...
Dobranoc

W perły zamienić deszcz...
06 grudnia 2018, 16:14

Cholerka...

Tęsknię jak diabli.

Czy tęsknota , taka paraliżująca, brudząca myśli... jest za człowiekiem czy za emocjami jakie w nas wywoływał?
W tym przypadku myślę ze za jednym i drugim. Bo dla mnie to jedno. A jeśli miał taką zdolność, to jest to wyjątkowa osoba.
Jest.
I będzie.
Nadal się zastanawiam co u Niego ... eh ...
I to nowe zdjęcie... na które patrząc... być może zatrzymam te myśli dla siebie :)

Bałagan
04 grudnia 2018, 15:18

Dlaczego jest tak trudno?
Dlaczego ludzie wrażliwi mają tak przejebane?
Dlaczego ?
To jest pytanie które właśnie sobie zadaje ostatnimi czasy nawet bardzo często.

Zjawia się w twoim życiu ktoś , kto zmienia się na lepsze otwiera przed tobą jakieś drzwi pokazuje w pewien sposób nowe możliwości i nagle bez powodu , choć właściwie On pewnie miał jakiś powód , ale nagle znika bez słowa wyjaśnienia !
A ty nie potrafisz sobie z tym poradzić. Właśnie w tym sęk że odchodząc z Twojego życia taka osoba zostawia za sobą straszny bałagan.Bo jak można poukładać sobie , że ktoś tak ważny i tak wyjątkowy dla Ciebie nagle znika? fajnie jeśli ktoś ma silny charakter, jeśli komuś aż tak bardzo nie zależy i potrafi tak poprostu machnąć na to ręką. Lecz niestety wygląda to o wiele gorzej jeśli ktoś jest wrażliwy i zmaga się z takim bałaganem przez długi czas nie potrafiąc sobie tego racjonalnie uporządkować


O kimś kto wzbudza czy kto miał umiejętność wzbudzania w nas tak silnych emocji nie jest łatwo zapomnieć, bo te właśnie  momenty zapadają w nas na zawsze


Czy chciałabym cofnąć czas ? Nie.
Nie chcę cofać czasu, chciałbym mieć jedynie zdolność do zatrzymywania chwili na nieco dłużej żeby móc po prostu bardziej czuć każdą minutę, choćby rozmowy z nim - ubrać w godzinę nie cofać nic , jedynie wydłużać i zachłannie upajać się tymi chwilami które są warte wspomnienia . A było ich bardzo dużo...

 

Jest masa wspomnień na które uśmiech sam pcha się na usta . Naprawdę że takimi chwilami bardzo tęsknię. Za dniami kiedy patrzyłam na zegarek, kiedy sprawdzałam godziny myśląc o tym że jest w pracy że za godzinę wróci i się odezwie , w pewien sposób była to tęsknota.  A jak ciepło na serducho robiło się kiedy pisał wiadomości z pracy...to cholernie miłe kiedy możesz poprawić humor i jemu i sobie takie małą wiadomością napisaną z przerwy i domyślam się , że jemu było miło zobaczyć taką wiadomość w pracy , mieć świadomość tego że ktoś o Tobie myśli...

Te wieczory , kiedy czekałaś aż napisze , aż się zjawi i w pewien sposób spędzi ten czas z Tobą , kiedy będziecie mogli pisać o głupotach i się śmiać a trzeba przyznać że ten "młody duchem" potrafił poprawić humor w każdej sytuacji, potrafił wywołać uśmiech na twarzy w każdych okolicznościach.  Nie wspominając już o rozmowach na poważne tematy , kiedy dało się odczuć że to już nie są żarty lecz prawdziwe odczucia. Naprawdę czuło się w takim momencie , że coś wisi w w powietrzu, że chyba oboje odbieramy to bardzo podobnie, o ile nie tak samo. To te wiadomości wywoływały szybsze bicie serca i mimo , że były to trudne tematy mimo , że cała sytuacja była cholernie pokręcona to było to mega przyjemne.  Tak samo rozmowy czy to te z samochodu gadanie o głupotach i w ogóle o różnych rzeczach, czy to te kiedy udało się rozmawiać wieczorem. Właśnie te wieczorne rozmowy trwające niekiedy godzinę lub dwie, a gdyby tak poskładać może nawet zdarzyło się więcej ...To właśnie te rozmowy kiedy byłam sama w domu... Kiedy było ciemno, kiedy paliła się świeczka lub jakieś delikatne światło i kiedy z Nim właśnie rozmawiałam , te rozmowy były najlepsze.
 Dlaczego najlepsze? Bo cholernie czułam jego bliskość i może był oddalony w danym momencie o 600 km , to właśnie podczas tych rozmów zamykałam oczy i pragnęłam żeby zjawił się obok. Kiedy zaczął nawijać właśnie tak robiłam... To cholerne pragnienie , pragnienie jego osoby Jego bliskości jego dotyku , pragnienie żeby chociaż na tą godzinę być z Nim czuć oddech na sobie , czuć dotyk i być po prostu szczęśliwa i dać to szczęście również Jemu...Sprawić żeby i On czuł się dobrze , żeby czuł to wszystko co chciałam mu przekazać... chocby dotykiem czy pocałunkiem ...



Dlaczego teraz to wygląda tak jak wygląda ?
Nie wiem.
Zadaję sobie to pytanie minimum 100 razy dziennie...

Mimo, że moja wiadomość brzmiała cóż chyba czas zrozumieć że masz mnie w ****  , to mimo wszystko nadal nie rozumiem i nie zrozumiem !
Być może oszalałam, być może to wszystko jest dziwne ale co poradzę ?

Jeśli czuję to tak mocno ... Jeśli tak mi Go brakuje i myśl o tym, że może mi coś napisać , a tego nie robi ... boli ... i to bardzo